O klubie


Historia Myszewskiego Towarzystwa Sportowego Real rozpoczęła się jesienią 2014. Miejscowi miłośnicy piłki nożnej, którzy dotychczas kopali wspólnie piłkę na przysłowiowym podwórku i brali udział w amatorskich turniejach na terenie gminy Nowy Staw, postanowili założyć stowarzyszenie i sformalizować swoją pasję. Zarejestrowali organizację, ogłosili nabór piłkarzy, a jednocześnie pochwalili się nazwą drużyny i herbem bliźniaczo podobnym do tego słynniejszego Realu z Hiszpanii.
Nazwa naszego klubu nie ma większego związku z Realem Madryt, nie ma wśród nas jakichś bardzo zagorzałych fanów tego zespołu, po prostu „Real” jakoś pasował do Myszewa – tłumaczy Paweł Misarko, prezes i jednocześnie trener nowego klubu. - Postanowiliśmy założyć stowarzyszenie i przystąpić do rozgrywek B-klasy dla zabawy. Jesteśmy wielkimi fanami piłki nożnej i chcemy, by w naszej miejscowości się coś działo.
Droga do spełnienia wszystkich regulaminowych wytycznych Pomorskiego Związku Piłki Nożnej nie była łatwa, ale wspólnie z samorządem udało się ją pokonać z sukcesem.
Burmistrz Jerzy Szałach od razu zadeklarował swoją pomoc i wydzierżawił gminny teren za szkołą pod boisko - opowiada Paweł Misarko. - Wcześniej to było zwykłe pole, ale własnymi siłami je wyrównaliśmy i dziś mamy na czym grać. Burmistrz ufundował też bramki i trawę. Pomógł nam też Krzysztof Osijewski, dyrektor Nowostawskiego Centrum Kultury i Biblioteki, które zarządza budynkiem dawnej szkoły i tam będziemy mieli szatnie. Firma Complex z kolei przekazała nam materiał, z którego wykonaliśmy ławki trenerskie i dla zawodników rezerwowych.
Klub pozyskał też na działalność 2,5 tys. zł grantu z programu „Tu mieszkam, tu zmieniam” Banku Zachodniego WBK, pozyskuje też sponsorów. Dobrze układa się też współpraca z miejscową Ochotniczą Strażą Pożarną.
W kwietniu 2015 Pomorski ZPN przyjął w poczet członków Real Myszewo, a zawodnicy rozpoczęli oficjalne treningi. W kadrze znajduje się ponad dwudziestu zawodników, z czego kilku jest z Myszewa, a reszta z terenu gminy.
Cały czas szukamy zawodników, którzy chcieliby u nas występować. Oczywiście nie chodzi o kogoś, kto tylko przyjedzie na mecz - tłumaczy Paweł Misarko. - Trenujemy we wtorki i czwartki. Chcę by grupa była zintegrowana, dobrze się bawiła. Mamy też swoje ambicje i być może w przyszłym roku uda się nam stworzyć drużynę dzieci, jeśli będzie takie zainteresowanie.


źródło Jacek Skrobisz
Polska Dziennik Bałtycki oddz. Malbork

 

 

Terminarz nie jest jeszcze uzupełniony

 
 

O KLUBIE       DRUŻYNA       AKTUALNOŒCI       LIGA       PUCHAR POLSKI       SPONSORZY       KONTAKT